My’o’tai

Foodie R 26 września 2014

My’o’tai działa od niedawna przy Szpitalnej. To nowy lokal właścicieli popularnego lokalu My’o’my znajdującego się przy tej samej ulicy. Szefem kuchni restauracji jest Trisno Hamid znany z popularnego krakowskiego Yellow Doga. My’o’tai to kuchnia tajska w oryginalnej odsłonie. Nie znajdziemy tu popularnych tajskich dań spotykanych w innych lokalach z kuchnią tego regionu: pad thai, tajskich zup Tom Kha Kai, satayów z kurczaka czy mango sticky rice. Wśród przekąsek można wybrać m.in. zawijańce w liściach betelu, czy ostre ziołowe skrzydełka z kurczaka. Z większych dań  możemy skosztować m.in. polędwicy wołowej z ziołami, grillowanego bakłażana z ziołami czy curry z pieczonym udkiem z kaczki. Większość dań jest odpowiednia dla bezglutenowców, a specjalne oznaczenia można znaleźć w karcie. 

myotai

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Adres: ul. Szpitalna 8 wejście od Górskiego

Telefon: 662 742 901

Godziny otwarcia: pon. – czw.12:00 – 00:00, piąt. – sob.12:00 – 03:00, niedz.12:00 – 21:00

Strona internetowa: Facebook

Rodzaj kuchni: tajska

Średnie ceny:  14-35 zł

Klimat / Atmosfera: na luzie

Dzielnica:  Śródmieście

RECENZJE BLOGERÓW (2)

Restaurantica.pl  by Foodie R (wrzesień 2014)

Pyza Made in Poland (wrzesień 2014)

  • JAKUB

    skrzydelka suche i na kostkach czasmai krew, Uwaga, siedzac na górze cala garderoba do prania, bron Boze wybrac sie do kina po kolacji.

    • rob

      jedzenie bardzo dobre, jest spora różnica w stosunku do innych. obsługa super. niestety wentylacja fatalna i siedząc na górze garderoba rzeczywiście jest do prania:(

  • kamila

    jedzenie dobre, choć jak na tajską kuchnię drogo trochę.
    kucharz super, smaki ulubione.. jednak wentylacja słabo! na górze jak i na dole, ciuchy od razu do prania ;/

  • Karolina

    Restauracja obrazuje typowe podejscie biznesu po polsku- robimy kanjpe a ze nie mamy wentylacji… Jedzenie slabe- zamowilismy 2 zupy i mimo roznych nazw smakowaly i wygladaly niemal identycznie, roznica polegala na tym ze do jednej wlozono kurze udka w calosci a do drugiej dobrej jakosci krewetki. W calej restauracji czuc bylo bardzo intensywny zapach gotowanych drobiowych podrobow, co nie jest zapachem przyjemnym, calkowicie przesiaklismy tym niewatpliwym aromatem. Pierwsza i ostatnia wizyta w tym miejscu.

  • Magdalena

    Jedzenie słabe i drogie. Jadłam zupę, w której poza ostrością nie było czuć nic innego.
    Co do wentylacji – zgadzam się z przedmówcami. Czuć zapach podrobów, ubranie do prania (gorzej z kurtką).