Trattoria Murano

Foodie R 3 października 2014

Nowa włoska restauracja Trattoria Murano działa od niedawna na Muranowie. Lokal mieści się w apartamentowcu przy Pokornej, w miejscu, w którym w XIX wieku stał pałacyk zaprojektowany przez Szymona Józefa Belottiego. Restauracja ma otwartą kuchnię, a jej wnętrza ozdabiają kolorowe lampy z włoskiej wyspy Murano. W menu restauracji znajdziemy włoskie antipasti m.in. soczewicę z bekonem i dressingiem pomidorowym, vitello tonato czy carpaccio, pizze, makarony czy sałatki. Jeśli chodzi o dania główne możemy wybrać m.in. bistecca alla fiorentina, pieczoną doradę z bakłażanem czy wołowinę duszoną z czerwonym winem. Restauracja proponuje także specjalne dania dla dzieci.

Trattoria Murano

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Adres: ul.Pokorna 2

Telefon: 516 754 300

Godziny otwarcia: pon. – niedz.11:30 – 23:00

Strona internetowa: Facebook

Rodzaj kuchni: włoska

Średnie ceny:  dania główne 39-63 zł

Klimat / Atmosfera: na luzie

Dzielnica:  Śródmieście

  • Naprawdę pyszne i pięknie podane jedzenie! Wszystko, czego na razie próbowałam było idealnie wyważone, świeże i oryginalne w smaku. Można się najeść, napić wina, posiedzieć ze znajomymi, albo i popracować czy wpaść na kawę. Szczególnie polecam codziennie zmieniane zestawy lunchowe, a z deserów ptysie i czekoladowy fondant! Świetnie, że można w końcu zjeść dobre włoskie jedzenie na Muranowie:)

  • Monika

    Pyszne jedzonko, fajny klimat, piękny wystrój. Gorąco polecam. Gnocchi z sosem grzybowym cudowne. Beza z malinami i krem tiramisu bosssskie :-)

  • Marta

    Przepyszne jedzenie, wspaniały wystrój i przesympatyczna obsługa. Naprawdę idealne miejsce zarówno na wieczór z przyjaciółmi jak i romantyczny wypad z mężem.
    Jedzenie jest najlepszej jakości i na pewno będę tam wracać!

  • ola

    Nie sądziłam, że jako jedna z pierwszych ocenię to miejsce, bo jestem z MOK, ale widocznie Muranów nie chce rozgłosu.. 😉 Sorry, zaproszę Wam trochę Warszawy, bo według mnie warto. Murano trochę schowane między biurowcami, Simply i nowym osiedlem nie przyciągnie przypadkowo z ulicy, więc postawiło na inny magnes – otwartą kuchnię, jej przesympatycznych szefów, którzy w każdym szczególe wiedzą co robią, gościnną atmosferę i naprawdę bogatą, dopracowaną kartę. Ja generalnie zjem wszystko, ale nie wszędzie wrócę, a zwłaszcza przez pół miasta żeby był to makaron, ryba albo zupa.. Ale TAM TAK. Tym bardziej że Gospodyni tego miejsca poświęca czas swoim gościom i ich przede wszystkim słucha. Na pewno będę wracać na czosnkową zupę (zaznaczę że czosnku normalnie nie lubię – jakoś go odczarowują), dorsza z musem z palonego bakłażana i mojego faworyta: ORECCHIETE CON LA SALSICCIA. Na pewno będę wracać dla pięknego wnętrza i dla pracujących tam ludzi. Ot dobre fluidy, świetne jedzenie, albo inaczej: włoskie Murano stworzone przez prawdziwie POLSKĄ ,,rodzinę” 😉 Widać serce i zapał, a to lubię jak jem! Szczerze polecam.