Upały dają się wszystkim we znaki. Co jeść w taką pogodę? Najlepiej chyba to, co jada się w krajach, gdzie upalne temperatury nie są niczym dziwnym. A zatem dzisiaj proponujemy Wam nasze 5 miejsc na kuchnię azjatycką.

Pantai Salatka z wolowina

Pantai: Sałatka z wołowiną z grilla i makaronem ryżowym

5 miejsc na kuchnię azjatycką:

Pantai Warsaw (Wybrzeże Szczecińskie 1) – nowy Pantai przebojem wdarł się na warszawską scenę gastronomiczną. Umiejscowiony w kompleksie Plażowa, serwuje kuchnię azjatyckich plaż, jest idealnym rozwiązaniem na upał. Szczególnie polecamy Chłodnik ogórkowy z awokado i orzeźwiającą Sałatkę z wołowiną z grilla i makaronem ryżowym.

Parnik (ul. Wolska 50a, ul.Chmielna 98, Al. KEN 84) – upał upałem, ale dobre śniadanie zjeść trzeba, a przynajmniej brunch. Wprawdzie nie wszyscy w Polsce kojarzą chińskie pierożki na parze ze śniadaniem, jednak oryginalnie właśnie w porannych i wczesno południowych godzinach są one jedzone. Nasze ulubione miejsce na poranne pierożki to Parnik.

Uki Uki (ul. Krucza 23/31) – autentycznie japońskie miejsce oferujące głównie udon, czyli tradycyjną japońską zupę podawaną ze świeżym makaronem udon przygotowywanym na miejscu. Kiedy upały trochę odpuszczą, szczególnie polecamy Buta Shabu Udon, harmonijny udon z rozpływającą się w ustach duszoną wieprzowiną.

Enoki Street Food (ul. Chmielna 2) – skoro było o udonie, to nie sposób pominąć ramenu i miejsca, które specjalizuje się w jego podawaniu. Ramen zjemy tu w kilku różnych odsłonach np. z wieprzowiną, kim-chi, kaczką, czy kalmarem i ośmiornicą. Wszystkie dania będą też zawierały grzyby enoki – w końcu nazwa miejsca zobowiązuje.

MOD (ul. Oleandrów 8) – czynny dopiero od dwóch tygodni MOD cieszy się takim powodzeniem, że już nie przyjmuje rezerwacji. To nowe miejsce popisów Trisno Hamida. Skosztujcie koniecznie Pierożków z wołowiną bourguignon, żelem wasabi, pecorino i wodorostamim, a także ramenu – w dwóch wersjach z wieprzowiną lub wegańskiego.

A co Wy wybieracie z oferty azjatyckich restauracji w Warszawie?