Milanovo Bread Wine Cafe

Foodie F 26 stycznia 2016

Milanovo Bread Wine Cafe to nowe miejsce przy Puławskiej na rogu z Woronicza, nieopodal warszawskiej Królikarni. Miejsce obiecuje wszystko własnego wyrobu. To drugie miejsce pod marką Milanovo, pierwsze mieści się w Wilanowie. Nad menu pracował znany z TV Jerzy Sobieniak. Zjemy tu pasty, smarowidła, wypiekany na miejscu chleb, a także gofry wytrawne i słodkie. Tutejsza kuchnia ma być prosta w smaku, domowa i – jak deklarują właściciele – „urocza w podaniu”.

Milanovo (640x452)

PRAKTYCZNE INFORMACJE:

Adres: Puławska 142, Warszawa

Godziny otwarcia:
pon. – pt. 8:00 – 22:00,
sob. – niedz. 9:00 – 22:00

Telefon: 22 258 14 24

Strona internetowa: Facebook

Rodzaj kuchni: przekąski

Klimat / Atmosfera: luźna

Dzielnica: Mokotów

  • Hanna

    Niestety, oczekiwania wobec lokalu się nie sprawdziły. Wpadłyśmy z koleżanką na lunch, bo obok pracujemy. Wystrój co prawda bardzo ładny, ale to jest chyba jedyna zaleta tego miejsca. W lokalu było w sumie pusto, ale zanim kelnerka przyjęła zamówienie, minęło 15 min, czekałyśmy na jedzenie kolejne 15 minut. Nazwy dań w menu dość pretensjonalne, ale połowy pozycji i tak nie było. Dań obiadowych jako takich w ofercie w ogóle nie ma, raczej same przekąski. Porcje małe, ale wcale nie tanie (za gofr na słono – od 17zł). Po godzinie wyszłyśmy głodne i całe śmierdzące jedzeniem, więc chyba lokal ma problem z wyciągiem, co z kolei jest bardzo dziwne, bo nie mieli ruchu, a wielu dań z menu nie było. Co gotowali – pozostaje tajemnicą. Być może jest to miejsce na śniadania (akurat ich nie próbowałyśmy), ale na pewno nie warto się tam wybierać jak się jest głodnym.

  • Byliśmy tam. Śniadanie, SUPER!!! Jajecznica, boczek i świeży chleb – polecam każdemu! :)

  • Robert

    Z racji niedawnego otwarcia restauracji w mojej okolicy postanowiłem sprawdzić to miejsce. W lokalu panuje niesamowity klimat, wnętrze od razu urzekło mnie. Na duży plus zasługuje czystość i świeżość tego miejsca. Kelnerka zaproponowała mi chleb wypiekany przez nich ze słodkimi smarowidłami (naprawdę dobre).Pierwszy raz zdarzyło mi się zjeść gofra nie na słodko a z mięsem, bazylią i sosem miodowym (godne polecenia zwłaszcza jeśli nigdy się nie próbowało takiego połączenia). Mimo dużego weekendowego ruchu wszystko dostałem sprawnie. Na pewno jeszcze nie raz Was odwiedzę:)

  • Viktoria

    Wspaniałe miejsce :)polecam wszystkim. Pyszne gofry oraz koktajle. Przyjdę jeszcze raz :)

  • Robercik

    Byliśmy parę dni temu z żoną i już na samym początku bardzo miło. Niemal każdy z personelu przywitał nas z uśmiechem na twarzy. Wystrój wnętrza niesamowicie przyjazny i przytulny, idealny do spędzenia miłego wieczoru. Zamówiliśmy z żoną gofry dlatego że nigdy nie jedliśmy ich w takiej postaci i nie zawiedlismy się, były rewelacyjne zwłaszcza z szynką i sosem chrzanowym. Na deser zamówiliśmy sernik który też był niesamowity. Do tego wszystkiego cena żadnego z dań nie przekracza 20zł. Polecam wszystkim. My z żoną napewno jeszcze nie raz odwiedzimy to miejsce

  • Barth

    W tej części Warszawy miejsce w sumie wyjątkowe. Ceny bardzo rozsądne, nawet za 8 zł można zjeść croissanta z pastą i smarowidlem i sie najeść. Śniadania od 13 złotych, sałatki 17 zł, gofry śniadaniowe za 14, obiadowe wytrawne 17. Dania do wina, za 14 złotych. Wszystko wyjątkowo podane, fajna muzyka, obsługa przemiła. Jadłem z żoną sałatkę z łososiem, świeże pieczywo z pastą cheddar i słony karmel na słodko…pycha.. Deserem się podzieliliśmy, był to sernik na chrupiącym spodzie, słodki i rozpływający sie w ustach. Warto wrócisz i warto wpaść na kawkę. Wypiłem pierwszy raz kawę Bonbon, ciekawe połączenie espresso i mleka słodzonego. Po prostu miejsce ze smakiem.

  • Kasia

    Oj, jakiś hejter tu się odezwał albo wystraszona konkurencja :)) ja jestem w Milanovo codziennie bo mieszkam po sąsiedzku i już wiem że będzie to kultowe miejsce.Przejadły mi się te same śniadania w każdym lokalu Warszawy,więc to proste ale niebanalne menu mnie zachwyciło!Ceny są tak niskie że pewnie z czasem pójdą w górę ale wszystko tak smaczne i świeże że warte o wiele większych pieniędzy.I jeszcze nigdy nie zdażyło się żeby czegoś z karty nie było a byłam tam już z 10 razy.Mnie to niewielkie miejsce zachwyciło i trzymam mocno kciuki za taką gastronomię.

  • alcoolique

    sami bogaci ludzie tu komentuja.. drogo/mało w pięknej oprawie – ot cała prawda