Czyżby coraz więcej miejsc o francuskim charakterze? Wkrótce na Hożej (róg Poznańskiej) otworzy się Bistro Pigalle. Jego specjalizacją mają być ryby i owoce morza serwowane w stylu francuskim. W porze lunchowej Bistro Pigalle zaoferuje crepes na słodko i na słono, ciepłe kanapki, smażone kalmary, zupy, sałatki. Dodatkową atrakcją będzie homarium. W karcie głównej znajdziemy makarony, owoce morza steki. Szefem kuchni ma być Dariusz Ratuszniak. O otwarciu będziemy Was informować.
GDZIE: Hoża 41 (róg Poznańskiej), Warszawa
STRONA INTERNETOWA: Facebook








13 odpowiedzi na “Bistro Pigalle wkrótce”
Nie ma czegoś takiego, jak crepes na słono!!!
Jest. Tak zwane „galettes” specjalnosc prosto z Bretanii.
no ale to galettes, a nie crepes… ja również uczepię się tego błędu: NIE MA czegoś takiego jak crepes na słono….
jaki właściciel takie bistro……..
I nie był to komplement……
Oksana, dokladnie tak…
O co chodzi z tym właścicielem? Oksana rozwiń myśl..
Jest ŹLE! Mily Szef Kuchni na kilka dni przed otwaciem zapewniał o atrakcjach kulinarnych i świetnej atmosferze jaka ma panować. Mówił coś o doskonałym wyciągu kuchennym i fajnym wyborze win. Miły facet, miło mówił. Wyszło niestety tak, że swoją twarzą i znanym nazwiskiem firmuje miejsce ze słabą kuchnią, kuchennym FETOREM, głośną i przypadkową muzyką i kwaśnym winem. Obsługi się nie czepiam, bo w stresie zapomina o… obsłudze gości. (opinia zgodna 8 osób). I kto odda nam za pralnię?
Czyli kolejne dziadostwo……właściciel znowu po taniości pojechał…..znowu….żenua
kolejna knajpa dla bogaczy panini za 19 zl ?? sorry ale sadze ze knajpa sie zamknie tak szyko jak ja otworzyli . z takimi cenami to nie bedziecie dlugo !!!
Otwierali ją baaaaaardzo długo.
Z uwagi na fakt, iż mieszkam na tej samej ulicy w piątek wraz z ukochanym wybraliśmy się przetestować nowy lokal.
Niestety wrażenia nie są dobre.
Na wstępie mimo iż były wolne miejsca musieliśmy poczekać aż obsługa sam dojdzie do tego wniosku i pokaże nam gdzie możemy usiąść.
Menu czyta się na ścianie, rozumiem, fakt, iż jest ono ruchome ale jak przyjdzie większa grupa ludzi to co wszyscy będą stali i czytali, poza tym miło jest się zastanowić na siedząco co się ma ochotę zjeść.
Ceny dość wysokie ale taki klimat tam panuje, widocznie właściciel ma aspiracje na „wyższą” sferę gości.
Pomimo prawie pustego bistro dość długo czekaliśmy na kelnerkę, zamówiliśmy quiche lorraine, które po podgrzaniu nadal w środku pozostało zimne.
Duży wybór win i szmpana.
Ja już tam nie wrócę, ciekawa jestem ile czasu bistro się tam utrzyma.
OKSANA:
Skąd jesteś kochana?
Dlaczego tak bardzo zależy Ci na złej opinii Pigalle?
Na 12 komentarzy Twoje są 4.
Czy oprócz ociekającej żółcią negatywnej krytyki, jesteś w stanie przedstawić jakieś konstruktywne argumenty wychodzące poza te które przedstawiłaś powyżej ?
Kwaśny z Ciebie krytyk
Nie zjadłbym z Tobą jajecznicy