W połowie marca przy Wilczej otworzyło się nowe miejsce specjalizujące się w rybach i owocach morza – Seaside Bistro. Znajdziemy tu różnorodne owoce morza takie jak kraby, homary, langusty, ostrygi, małże Św. Jakuba, ośmiornicę czy ryby (np. okoń morski) w różnych odsłonach.
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Adres: ul. Wilcza 26, Warszawa
Telefon:+48 663 646 464
Strona internetowa: Facebook
Godziny otwarcia: Wt. – Pt.: 12:00 – 23:00, Sob.: 13:00 – 23:00, Niedz.: 13:00 – 21:00
Rodzaj kuchni: owoce morza
Klimat / Atmosfera: na luzie
Dzielnica: Śródmieście
Pokaż Warsaw Foodie na większej mapie








Jedna odpowiedź do “Seaside Bistro”
W większości przypadków knajpkę ocenia się po pierwszej wizycie, albo nas urzeka albo stwierdzamy że ‚to nie mój klimat’, lub po prostu ‚to zwykła ściema’. W przypadku Seaside, niestety, ‚to zwykła …’. Dlaczego? A to dlatego że, wchodząc w progi knajpki z owocami morza miałem miłe oczekiwania. Dobre recenzje, kolejna nowa knajpka która się w czymś konkretnym specjalizuje, estetyczne wnętrze. Teraz pojadę po temacie. Odniosłem wrażenie że (a to bardzo ważne u klienta) że jestem naciagany na kolejną butelkę wina. Why? A no właśnie. Wchodzę z dziewczyna na kolację do owego przybytku. Podchodzi kelnerka i sprawnie przedstawia nam co proponują. Super, na razie pięknie, jestem uśmiechnięty (bez zgryźliwości- to nie ten etap). Zamawiamy butelkę wina, zamawiamy grilowane kalmary na początek. Początek tra ok 50 min, wino wypite, w miedzy czasie jestesmy namawiani na kolejne zamówienie napitków, kalmary pojawiaja sie po 50 min na stole. Po prostu kawałek kalmara na talerzu bez niczego i stąd moje zdziwienie dlaczego to trwało blisko godzinę. Mając doświadczenie i wykształcenie gastronomiczne wiem, że kalmary powinny być poddawane obróbce termicznej kilka minut a nie blisko godzinę. Dlatego wizyta w seaside była dla mnie naciąganiem na kolejne zamówienie wina (przez przeciąganie wydania przystawki). Aaa zapomniał bym, żeby nie było w knajpce były razem z nami 4 osoby, w tym druga para jadła tylko deser. Myślałem że knajpe może dyskwalifikować jedzeniem, w tym miejscu dyskwalifikowało ja naciągactwo i przesmażone kalmary. A knajpę poznasz po najprostszej rzeczy jaką serwuje. Przykro mi ale większość nowo powstających knajp bazuje na tym, że są ulokowane w modnych miejscach, co według nich zwalnia je z oferowania jakości, bo i tak jest wkoło tyle osób, że i tak ktoś przyjdzie.
Pozdrawiam
Rozgoryczony