Wyższa dzienna szkoła kulinarna rozpocznie swoją działalność od jesiennego semestru w Warszawie. Wśród jej wykładowców znaleźli się: Kurt Scheller, Paweł Oszczyk, Karol Okrasa, Barbara i Piotr Adamczewscy. VMI Szkoła Kulinarna jest pierwszą w Polsce szkołą wyższą kształcącą w zakresie FOOD DESIGN – sztuki kulinarnej. Studenci uczelni zdobędą wiedzę w zakresie technik kulinarnych, jak i pozyskiwania jakościowych surowców. Poznają zarówno kuchnię polską, w tym regionalną, jak i kuchnie świata. Zostaną przygotowani do prowadzenia zakładu gastronomicznego zarówno od strony zarządczej, technologicznej, ekonomicznej i organizacyjno-prawnej, jak i do kształcenia i doskonalenia personelu oraz edukacji kulinarnej. Cena czesnego 1600 zl/miesięcznie za studia dzienne.
GDZIE: VMI Szkoła Kulinarna przy VIAMODA INDUSTRIAL Szkoła Wyższa w Warszawie, Soho Factory, ul. Mińska 25, Warszawa
KIEDY: rekrutacja od czerwca, zajęcia rozpoczną się w październiku








10 odpowiedzi na “VMI Wyższa Szkoła Kulinarna”
Ta cena za czesne miesięczne 1600 to dla kogo? Chyba nie dla młodych kucharzy którym hotele i restauracje proponują 8 zł na godzinę.Wszyscy płaczą że gastronomia ma niski poziom a jaki ma mieć? Na Poznańskiej nie uczą niczego a kiedy pojawi się szkoła z aspiracjami to cena jest co najmniej przykra delikatnie mówiąc.
Pomysł jest idealny jednak wykonanie… daje dużo do myślenia.
Szkoła ta podwyższyła by poziom (uczniów, adeptów sztuki kulinarnej) oraz poszerzyła by naszą wiedzę na ten temat. Jednak po kwocie można zauważyć , że ta szkoła nie jest dla uczniów ze względu na cenę.
Rozumiem wybitni wykładowcy, mistrzowie w swoim rodzaju , ale My(adepci kulinarni) jednak możemy mieć tylko chęć uczęszczania do tej szkoły i na tym się kończy.
Brutalna prawda.
Studentów zapewnienie nie będzie za wiele. Ciekawie brzmi.
Ale to czesne to gdzieś spół średniej krajowej.
A większość nie zarabia średniej krajowe.
Aż chcą spełnić ideę a nie zarobić to niech się postarają
o miani kierunku na uczelni państwowej.
Na stronie Życia Warszawy ostatnie zdane artykułu na ten temat brzmi:
Uczelnia liczy, że firmy gastronomiczne sfinansują stypendia dla najzdolniejszych.
Nie wiem jak tam firmy, ale mi się wydaje że nawet dla firmy
to może być wysoki koszt wyslać pracownika na takie szkolenie.
Chętnie czekaliśmy na taka szkołę tylko bycie kucharzem to najpierw zmywak, pomoc kuchenna i wiele pracy w kuchni. .. 1600 złotych prawie nikt ńie zapłaci miesięcznie chyba, ze rodzina pomoże ale chyba nie o to chodzi.
700 złotych maks jak na studenta. Naprawde super ale za droga. Szkoda.
Poszedłbym ale nie mam pojęcia jak zebrać 1600 zł miesięcznie. Może restauracja przyszkole gdzie możnaby odpracowywać:D
Za rok otwiera sie Wyższa Szkoła Kulinarna w Hiszpani z mistrzami kuchni, którzy posiadają gwiazdki M. Czesne ma wynosić między 250-300 euro miesiecznie. I oferuja gwarancje pracy nawet w całej Europie.
Właśnie wysłuchałam audycji Pana Adamczewskiego w TokFm. Troche dziwiłam się dlaczego on z taką pompą i nadęciem mówi o tej szkole. Weszłam sobie więc na tę stronę i teraz już wiem! Przecież trzeba zarobić na tak długą reklamę w radio.
Przeglądałam ofertę i muszę przyznać że program zajęć jest ciekawy, cena faktycznie wysoka, ale pewnie częściowo podyktowana równie wysokimi kosztami jakie generuje organizacja tak ciekawego programu zajęć. Niestety w naszych realiach większości raczej trudno marzyć o takich studiach.
Gdyby nawet cena wynosiła 1000zł to na nasze kieszenie i tak b, dużo. wtedy szkoła miałaby sens, Dużo kandydatów przybyłoby z zagranicy , bo dla nich taniej , a efekty pracy oczywiste. Co za tym idzie do szkoły trafialiby rzeczywiście pasjonaci , a nie dzieciaki z bogatych rodzin, gdzie po czasie- rodzice zaczęliby rządzić szkołą,Tak jest w prywatnych -naszych-szkołach. Żyję trochę na tym świecie i uwierzcie mi-Polski nie można porównywać do innego kraju. Chyba , że już nastawiliście się na „elitę”? To nie ma sensu.
Pozdrawiam Irena