Osteria Limoni Canteri

Marta Glinka 29 listopada 2012

Pamiętacie lody o smaku pizzy, koperku czy pomidorów? Za te i inne oryginalne smaki lodów są odpowiedzialni właściciele Limoni Canteri, które można było kupić do niedawna w lokalach na Nowym Świecie i Różanej. W październiku zamknięty został lokal na Nowym  Świecie, a lodziarnia na Różanej jest nieczynna w okresie zimowym. Jej ponowne otwarcie nastąpi w kwietniu 2013.  Oryginalne lody nie zniknęły jednak ze stolicy, bo już od kilku dni możemy smakować je znów na Mokotowie. Nowy lokal Osteria Limoni Canteri otworzył się na rogu Puławskiej i Dąbrowskiego w miejscu spalonej we wrześniu pizzerii Tifone. Spróbujemy tu nie tylko lodów, lokal serwuje tradycyjną włoską kuchnię – makarony, risotto, pizze, dania mięsne i rybne. Już od 8:00 rano można wpaść tu na śniadanie. Mają też specjalną ofertę lunchową.

Osteria Limoni Canteri

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

Adres:  Puławska / Dąbrowskiego, Skwer Stanisława Broniewskiego „Orszy”, Warszawa

Telefon: 789 176 730

Godziny otwarcia: niedz. czwart.8:00-22:00, piąt.-sob. 8:00-24:00

Strona internetowa: Facebook

Rodzaj kuchni: włoska

Średnie ceny: makarony 22-36 zł, pizze 22- 34 zł, dania główne 26-50 zł

Menu specjalne: śniadania 18 zł, lunch pon.-piąt. 19,90 zł (zupa, drugie, deser)

Klimat / Atmosfera: nieformalny, na luzie

Dzielnica: Mokotów

 


Pokaż Warsaw Foodie na większej mapie

18 odpowiedzi na “Osteria Limoni Canteri”

  1. eatouterka napisał(a):

    Byliśmy tam w sobotę. Widać, że się jeszcze wykańczają (na górze przejawia się to pięknym zapachem świeżego drewna, na dole… nie do końca zrobioną łazienką… 🙂
    Pyszna zupa rybna, ze świetną focaccią, choć porcja niewielka (za to dużo w niej owoców morza). Biała pizza nie powaliła nas na kolana, ale może się nie znamy. Nie byliśmy nigdy w Neapolu, więc nie znam się, i się nie wypowiem 🙂

    I najważniejsze – w sobotę wieczorem przygrywał trzyosobowy „bendzik” jazzowy. Więc – na romantyczną kolację w sam raz.

    ( @ FoodieR – fotelik dziecięcy jest, menu specjalnego nie ma, kącika brak 🙂

  2. Jan napisał(a):

    Jestem wkurzony. Mieszkam niedaleko i przez miesiąc to COS, budując się i mając kompletnie w nosie (żeby nie powiedzieć gorzej) wszystkich mieszkańców okolicy, puszczało na cały regulator spalinowy generator prądu. Więc przez miesiąc całymi dniami mieliśmy b. miłe perkotanie, jakby ktoś kosił trawę non stop od 8 rano do 22, a często i do 2 w nocy (a nawet z przerwami do 4 nad ranem)!!! Cholerna banda dziadów. Byłem w lodziarni na Różanej ze znajomymi, ale w tej przeklętej budzie moja noga nigdy nie postanie. Zrobiliście ją pod złą gwiazdą, zaczynając takim chamstwem. Opowiem o tym wszystkim znajomym. Mam nadzieję, że nasze wzburzenie do waszych zakutych (najwyraźniej) głów dotrze. Bo się (w najgorszym razie) handlowo nie będzie opłacało. Tfu!

  3. Krzysiek napisał(a):

    Kuchnia naprawdę świetna i godna spróbowania. Wspołczuję autorowi poprzedniego wpisu takiej nienawiści, to żałosne!

    Będę wracał do tego miejsca – to kuchnia jaką pamiętam z wakacji z Włoch.

  4. Kasia napisał(a):

    Byłam dzisiaj w Restauracji. Szkoda, że nie mają jeszcze lodów w sprzedaży;( ale nic straconego ponieważ można zadowolić się innymi produktami włoskimi jak pizza, sery, wędliny włoskie. Jadłam pizze oraz jagnięcinę z groszkiem, rewelacja;) wrócę jeszcze w tym tygodniu ze znajomymi po pracy;)

  5. igor napisał(a):

    Byłem tam jest super…

  6. Dennis napisał(a):

    Depends on who is standing in kitchen if you get italian food or something with a polish twist. Restaurant manager has no respect on comments and prefer to throw out guests in stead of improve his business. Will not exist long this restaurant when he is not changing

  7. Grażyna napisał(a):

    też mieszkam blisko (30m) i jak najbardziej rodzumiem JANa, generator buczał 24h, koszmar

  8. ktoś napisał(a):

    RESTAURACJA PORAŻKA!!! GODZINE OCZEKIWANIA PRZY 6 ZAJETYCH STOLIKACH, MAKARON TO GNIOT Z LODOWKI, LEMONIADA BEZ LODU….ŻENADA! ODRADZAM!

  9. olga napisał(a):

    Restauracja jak dla mnie to nieporozumienie. Zamowilismy nie dalej jak wczoraj danie dnia-zupe rybne za bagatela 35 zl i jakiez bylo nasze zdziwienie,ze nie znalezlismy w tej zupie zadnej ryby procz 4 slimakow i stosu kregoslupow sluzacych pewnie do ugotowania wywaru. Kompletnie niezjadliwe!
    Tlumaczenia obslugi typu: przepraszamy bardzo kucharz zapomnial dodac pod koniec gotowania muli tudziez innych owocow morza uwazam za najwyzszy stopien prymitywizmu i upokorzenia wlascicieli tego lokalu.
    Propozycja tzw.zrabatowania do 25 zl za sztuke tejze pseudo zupy to juz gwozdz do trumny.
    Dawno nie czulam takiego niesmaku po wyjsciu z restauracji.
    Na dluzsza mete oszukiwanie gosci nie przynosi efektow.

  10. Zawiedziony napisał(a):

    jedzenie bardzo słaba !! nic go nie ratuje to samo tyczy się pracowników. Nie wspomne o właścicielu pokrzykującym na kelnerki. Lody to za malo zeby ratować to miejsce.
    Z karty prawie nic nie ma !! Tłumaczenie że już się skończyło jest słabe bo w lokalu pusto !!! Wiec krótko nie polecam i sam więcej się tam nie pojawie.!!!!
    Polecam lokal obok lepiej zjeść dobrego Burgera w Warburgerze ! 🙂

    • L889ko napisał(a):

      Zawiedziony-nie wiem o czym mówisz. Razem z moją koleżanką pracowałyśmy w lodziarni Limoni przez dłuższy okres i nigdy nie byłam świadkiem takiej sytuacji. Koncentrowaliśmy się na tym, żeby klient był profesjonalnie obsłużony.

  11. Łucja napisał(a):

    OMG te lody są pyyyyyyszne! <3 To jest od wczoraj moja ukochana lodziarnia! <3

  12. Ola napisał(a):

    Odwiedzam Limoni na Dąbrowskiego. To jedyna lodziarnia w której lody są robione metodą naturalną, czuć prawdziwą śmietanę, a nie sproszkowaną mieszankę. Takiego wyboru smaków nigdzie indziej nie widziałam, tak samo jak lodów dla psów 😉

  13. kinia napisał(a):

    My chadzamy głównie na lody bo z tego znamy Limonii z innych miejsc . Powiem jedno najlepsze lody na świecie. Ta różnorodność smaków jest powalająca. Najchętniej kupiłabym z każdego po gałce .

  14. ada napisał(a):

    Zgadzam się w 100% .Takich smaków jak w Limoni nigdzie nie znajdziecie i uwierzcie mi na 1 porcji się nie skończy. Lody są wykonywane według starych receptur wiec dzieciaczki mogą jeść ile chcą .

  15. aneczka napisał(a):

    Ja ostatnio odkryłam ich cudowne słodkości na Wiloanowie. Oczywiście najlepsze są florentynki. Dla nich warto porzucić liczenie kalorii.

  16. Marysia napisał(a):

    Lody z Limoni są obłedne ale w tym roku powstała cukiernia!Po drodze z pracy zahaczam przynajmniej 3 razy w tygodniu do nich żeby popróbować róznych ciastek i ani razu się nie zawiodłam. Jest pysznie, oby tak dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *