Głodomory to nowa restauracja z kuchnią polską czynna zaledwie od kilku dni. Zlokalizowała się na Żoliborzu, przy ulicy Mickiewicza, w bliskim sąsiedztwie dwóch kawiarni: Fawory i Mały Format. W menu lokalu znajdziemy popularne polskie dania takie jak rosół, żurek, schabowy, mielony. Dużą część karty stanowią pierogi z różnymi nadzieniami np. ruskie, z makiem i rodzynkami, kurkami, kaszą i wątróbką.
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Adres: ul. Mickiewicza 23, Warszawa
Telefon: 22 839 01 45
Strona internetowa: Facebook
Godziny otwarcia: pon.-sob. 12:00-23:00, niedz. 12:00-22:00
Rodzaj kuchni: polska
Średnie ceny: 20-40 zł za danie główne
Klimat / Atmosfera: na luzie
Dzielnica: Żoliborz
RECENZJE BLOGERÓW (3)
Pokaż Warsaw Foodie na większej mapie








4 odpowiedzi na “Głodomory”
Hmmm raczej pozytywnie. Obsługa bardzo miła, jedzenie bez żadnych zastrzeżeń, ale porcje dodatków trochę nieadekwatne do nazwy restauracji. Jest też trochę jeszcze bałagan w dostępnym menu i tym wypisanym w karcie, część dań głównych od razu z dodatkami część nie, jest trochę win, ale w karcie ich nie ma, a na tablicy wypisano jedno, ale pewnie to uporządkują sobie.
Najlepsze mielone w Polsce są restauracji Eka-An Der Ecke w Jemielnicy (opolszczyzna). Odkryłem tą knajpę przypadkowo, ale w kategorii jedzenie domowe nie ma sobie równych.
Jednak mielone z Głodomorów zbliżają się do tego ideału. Naprawdę pyszne kotlety, doskonałe buraczki i kopytka.
Jak na taką nazwę, porcje raczej niewspółmierne. Nie jestem jakimś szczególnym żarłokiem, ale wielkość porcji (zamawiałam zrazy) mnie zaskoczyła. Prawdziwy głodomór raczej nie byłby usatysfakcjonowany, zwłaszcza że ceny dość wysokie jak na takie menu – ponad 20 zł za mielonego bez dodatków to raczej sporo. Jedzenie jest bardzo dobre, ale stosunek ilości do ceny niekorzystny.
Byliśmy z koleżanką 2x w Głodomorach-za pierwszymn razem jedliśmy pstrąga pieczonego – był naprawdę niezły- barszcz z uszkami-w smaku jak ze sklepu-mocno przeciętny,ale ten 2-gi raz to zdecydowanie ostatni w tym lokalu. Kelnerka najpierw nas przesadziła z wybranego miejsca- a potem przez 15 min stała i rozmawiała z 2gą – koleżanka podeszła w końcu do minibaru przy którym stały panie kelnerki – na pytanie – „czy możemy już zamówic?-” odpowiedziała-„no zaraz podejdę!” i….dalej stała przy barze- oczywiście wyszlismy naychmiast i nigdy tam nie wrócimy.