W lutym, przy Oboźnej, w miejscu po zamkniętej niedawno restauracji Takie Smaczki, otworzyła się nowa restauracja – SUEÑO Cafe & Tapas Bar. Właścicielami lokalu są zapaleni surferzy i podróżnicy, którzy stworzyli miejsce, które ma klimatem nawiązywać do ich dalekich podróży. Szefem kuchni jest tu Adam Lademann (wcześniej m.in. Cafe Szparka), który przygotował specjalną kartę dań zmienianą co dwa tygodnie. Od rana można tu także wpaść na śniadania, potem na lunch w cenie 19,90 zł. Przez cały dzień dostępne są tapasy w różnych kombinacjach takie jak crostini z ruszką, serem pleśniowym i orzechami, czy szaszłyki z polędwiczek i łososia. W tej chwili lokal czeka na koncesję, niedługo będzie można wpaść tu na piwo i wino. Na wiosnę przed restauracją ma pojawić się ogródek.
INFORMACJE PRAKTYCZNE:
Adres: ul. Oboźna 9, Warszawa
Telefon: 22 826 83 17
Godziny otwarcia: Pn – Czw 0d 9.00-22.00, Pt – 9.00 – 24.00, Sb 12.00 – 24.00, Niedz. 12 – 20.00
Strona internetowa: Facebook
Rodzaj kuchni: śródziemnomorska, tapas
Średnie ceny: tapasy od 6 zł
Menu specjalne: zestaw lunchowy 19,99 (w zestawie dwa dania)
Klimat / Atmosfera: luźna
Dzielnica: Śródmieście
RECENZJE BLOGERÓW (3)
Restaurantica.pl by Foodie R (sierpień 2014)
Froblog by Foodie F (marzec 2014)
Pokaż Warsaw Foodie na większej mapie








13 odpowiedzi na “SUEÑO Cafe & Tapas Bar”
Sueno…. rewelacja wśród kuchni na Oboznej. Smaczne dania, polecam talerz tapas dla 2 osób coś ” przeapetycznego „,ceny za lunch dla każdej kieszeni i zniżki dla studentów , prócz tego luzna atmosera i miłe twarze za barem. Dla mnie na piątkę ! będę tam wracać
SUENO…wspaniały klimat , właściciele przemili no i kucharz-pierwsza klasa bo jedzenie wyśmienite.Musicie tego spróbować.Zachęcam .
Jedzenie ok. ale nie ma w nim nic odkrywczego ani ciekawego. Kuleczki drobiowe, jedna mała kanapeczka z białym serkiem i odrobiną łososia i cztery szaszłyczki, na koniec dwa plasterki buraka przekładane plastrami pomidora. Taca dla 3 osób nie nakarmiła by nawet jednej a jej koszt to 60pln. To co właściciel tego miejsca nazwał Tapasem z Tapasem nie ma dużo wspólnego. Chyba trzeba wybrać się do Hiszpanii albo chociaż zgooglować. Obsługa bardzo tak bezpośrednia, że aż niemiła.
Jakość nieadekwatna do ceny, nawet ładny wystrój ich nie uratuje.
Bzdura! Polecam, Tobie kebaby na dworcu-tam nikt nie będzie, nadskakiwał,
za 10 zł najesz sie do syta, a do tego utrzesz buzię, zostawisz resztki i nie musisz powiedziec „do widzenia”, „dziękuję”.
Droga Pani Katarzyno,
Dziękuję za opinię, od dzisiaj menu oraz sposób podawania tapasów jest zmieniony, słuchaliśmy sugestii naszych gości i z pomocą Pana Tadeusza Mullera http://natemat.pl/91795,frytki-w-doniczce-i-ciasto-w-szklance-czym-zajmuje-sie-kitchen-concept-manager-odpowiada-tadeusz-muller
, stworzyliśmy unikatowe i ciekawe połączenia które, słuchając opinii gości na piątkowej degustacji, bardzo przypadły im do gustu. Jeżeli nasza bezpośredniość wydała się zbyt nachalna, serdecznie przepraszam. Nie jesteśmy jednak i nie zamierzamy być restauracją ze sztywną obsługą kelnerską. Podróżując po Europie i mieszkając w Hiszpanii ujęła nas właśnie bardzo serdeczna, aż nadopiekuńcza serdeczność właścicieli knajp czy szefów kuchni którzy dawali nam odczuć że jesteśmy wyjątkowi. Osobiście chciałbym Panią zaprosić jeszcze raz na spróbowanie nowych tapasów. Proszę jednak mieć na uwadze że nie jesteśmy kuchnią stricte hiszpańską, słowo tapas w nazwie oznacza przekąskę, styl bycia, jedzenia małych porcji i degustowania jedzenia. Mam nadzieję że tym razem okażemy się milsi, smaczniejsi, tak jak nasze wnętrze:)
Pozdrawiam,
Maciej Zimowski
Miejsce ma przede wszystkim super klimat. Można odpocząć i zjeść coś niekonwencjonalnego. Tapasy super na wieczorną przekąskę, a na deser owoce pod kruszonką. Można przyjść z dzieckiem a nawet z psem.
Luźny klimat i fajna atmosfera.
bardzo fajne miejsce, luźna atmosfera, smaczne jedzenie, byłam, jadłam, rozmawiałam, polecam 🙂
Mega polecam!
Miejsce do którego chce się wracać. Pysznie,miło i luzacka atmosfera!
Cóż WIĘCEJ TRZA !
Po tym pysznym jedzonku jechałam 400km do domu i nie czułam „pragnienia”
zatrzymania się na coś co po drodze nazywa się „jedzeniem „.
Macieju gratuluję! Spodziewaj się nas!
Jestem Hiszpanem…. bardzo slaby tapasy i drogo ! Np. kieliszek wino za 30 Pln :/
Widzę ze właściciel restauracji pisze sporo uwag.
Witaj Polo. Nie ma u nas i nigdy nie było kieliszka wina za 30 pln (wino housowe kosztuje 10pln za kieliszek:)
Bardzo miłe miejsce. Będziemy wracać.Ogródek super i miła obsługa.
super atmosfera- pracujacy tam ludzie kazdego klienta traktuja jak przyjaciela i to wlasnie oni sprawiaja ze wracam tam regularnie.. jednak z czasem jakosc serwowanych dan jest coraz gorsza… kiedys deska tapas rzeczywiscie robila wrazenie.. a po ostatniej wizycie- ogromne rozczarowanie- ilosc i jakos zmniejszyla sie o polowe za ta sama cene. jezeli wlasciciele przyjeli taka strategie to niedlugo kelnerzy nie beda juz wstanie nadrobic tych brakow i lokal straci stalych klientów…
Bywam w sueno relatywnie często, bo studiuję obok, generalnie uważam to miejsce za bardzo fajne, ale ostatnio sie pogorszyło i mam 2 zastrzeżenia. Menu lunchowe (do godz 16) jest super, kucharz (chyba hindus) jest naprawdę uzdolniony, pyszne dania i całkiem sensowne porcje, trochę gorzej niestety jest z menu wieczornym, szczerze mówiąc poza deską tapas (która jest przewidziana dla kilku osób, w związku z czym jest dość droga) nie ma nic do zamówienia :/
Druga sprawa, która mi i z tego co słyszę od znajomych wielu osobom przeszkadza jest nowy manager/współwłaściciel… Siedzi tam przy stoliku cały czas klepie na Macu, czasami kogoś obsłuży, w niemiły sposób tonem dając do zrozumienie bierzcie i spadajcie zapyta co podać… Zdecydowanie nie zachęca.
Poza tym to naprawdę fajne i klimatyczne miejsce, w sam raz na wyjście ze znajomymi.