Słynna chińska pierogarnia To Tu, która dotychczas miała swoją siedzibę na Saskiej Kępie, otworzyła drugą lokalizację na Kabatach. Pierogi Jiaozi podawane w To Tu są przyrządzane na parze według tradycyjnej chińskiej receptury, w specjalnie do tego przygotowanych bambusowych koszykach. W menu znajdziemy m.in. pierogi z wieprzowiną i grzybami, z krewetkami i selerem naciowym. Poza pierogami dostępne są również zupy, sałatki i napoje. Obydwie lokalizacje świadczą usługi dostawy.
PRAKTYCZNE INFORMACJE:
Adres: ul. Wąwozowa 36, Warszawa (bazarek, pawilon 8)
Godziny otwarcia: Pon – Niedz 11.00-20.00
Telefon: 795 073 071
Strona internetowa: Facebook, www.totupierogi.pl
Rodzaj kuchni: chińska
Średnie ceny: 11-13zł
Klimat / Atmosfera: luźna
Dzielnica: Ursynów
Pokaż Warsaw Foodie na większej mapie








7 odpowiedzi na “To Tu Chińska Pierogarnia Kabaty”
Nie wiem, jak Kabaty ale Saska Kępa masakra, zwłaszcza, jeśli było się wcześniej u konkurencji ;). Pierogi wielkie, sporo niedobrego farszu, te ze szpinakiem paskudne, nieprzyprawione, z jakąś śladową ilością sera (tylżyckiego?), te z mięsem nie różnią się pomiędzy sobą. Sałatka z ogórka niby nie była spektakularnie niedobra, ale nie zjadłam, bo po co. Panie Polki za ladą, niezbyt miłe, nie bardzo wiedzą co sprzedają. W lokalu capi zmywakiem (raczej płynem do naczyń ale jednak). Yrgh. Brakuje życia, duszy i ciepła, jakie powinny towarzyszyć konsumpcji w chińskim stylu. Jak byłam brakowało muzyki. Nigdy więcej!
zgadzam się z powyższym, a mieszkam 150m od ToTu. SMUTNE.
Kompletnie nie zgadzam sie z powyzszymi komentarzami. Pierozki na Nieklanskiej naprawde swietne. Spory wybor roznorodnych smakow. Cienkie ciasto, farsze nie tluste, lekko sie po nich czuje. Ze szpinakiem najlepsze. Jestem przynajmniej raz w tygodniu. Za ta cene ciezko znalezc lepsze jedzenie. Szkoda, ze tak malo jest takiego street food w Warszawie. Polecam Warszawiakom, bo warto sprobowac. Smutne sa komentarze ludzi, ktorzy nie znaja sie na tym, co dobre;)
Nie zgadzam się z komentarzami negatywnymi, mieszkam 15 minut od filii na Kabatach. Zarówno ja jak i moja mama jadamy wersje wegetariańskie – farsze są lekkie, nie ma mowy o żadnych dolegliwościach po konsumpcji (mama cierpi na zespół jelita drażliwego i jada bardzo ostrożnie).
Lokal jest malutki, to prawda, bywa w nim gorąco, ale nie ma dramatu, nigdy nie czułam żadnych podejrzanych zapachów.
Dodam jeszcze, że zamawia tam dużo ludzi, także posiadających dzieci – więc chyba z pierożkami nie jest zle 🙂
Smutne to jest to, że Polakom tak łatwo sprzedać „pseudokuchnie świata”, bo brakuje punktów odniesienia w postaci autentycznego żarcia. I tak twierdzę, że się znam i że nawet nie odnosząc się do kuchni chińskiej pierożki są słabe, ale o tym nie ma sensu dyskutować, bo dyskusja wywołałaby tylko większą ilość sponsorowanych komentarzy.
Jak się oczekuje prawdziwej chińskiej kuchni to najprościej do Chin jechać. ..
I poprzedniego komentarza nikt mi sponsorował – mieszksm na Jeżewskiego, matka na Małej Łąki. Oryginalne czy nie – nam smakują.
Dodam tylko, że wczoraj wieczorem – ok.20 pod pierogarnią czekało chyba 10 osób, żadna na sponsorowaną nie wyglądała. ..
obsługa nma Kabatach to takie dno…prosze Pani…się my nie mozemy tego, nie mozemy tamtego.. nie ułożymy takż,żeby wdostawie nie zrobić z tego jednej wielkiej sklejonej kupy ciasta jak za KAŻDYM poprzednim razem…w ten sposób zamówienie 7 zestawów skończyło się odwróceniem na pięcie….boszsz juz wole nie dukającego ani słowa po polsku chińczyka w obsłudze..